Spotkanie 12.10.2015

Prezydent Maciej Matwiejczuk tradycyjnym uderzeniem w dzwon klubowy rozpoczął spotkanie i powitał gości: Annę Żarską, Małgorzatę i Jacka Walach oraz Adama Bieżniewskiego, którzy być może zasilą szeregi naszego klubu, a także Profesora Romana Kuźniara. Obecna była młodzież z Rotaract oraz wymiany, a wśród niej osoba niezwykła – Stanisław Konieczny, który jako stypendysta Rotary Youth Exchange w Brazylii otrzymał odznaczenie Paula Harrisa, co zdarzyło się po raz pierwszy i jest niecodziennym osiągnięciem tak młodej osoby. Był to wyraz uznania za zbiórkę pieniędzy w ramach akcji „End Polio Now”.

Sekretarz Monika Rosińska przypomniała o Sylwestrze organizowanym przez klub RC Warszawa Fryderyk Chopin, który odbędzie się w restauracji Avangarda. Koszt to 270 zł za osobę, już można rezerwować miejsca.

Specjalne podziękowania Zarządu RC Warszawa Fryderyk Chopin otrzymała Halina Rajska. Jej osobista znajomość z Dżuliettą Kiworkową, właścicielką „Elektoralna Dental Clinic” umożliwiły Michelle z wymiany New Generation praktykę w tej firmie.

Następnie głos zabrał Roman Kuźniar – politolog, profesor zwyczajny UW, przez ostatnie pięć lat doradca Prezydenta RP do spraw międzynarodowych. W swoim wykładzie przedstawił skróconą analizę przyczyn obecnej sytuacji w Europie.

  12_10_1                        12_10_7

Według Profesora wszyscy jesteśmy uczestnikami… balu na „Titanicu”. Na wyższych pokładach jeszcze gra orkiestra ale statek (metafora Unii Europejskiej), zmierza prosto w kierunku góry lodowej…

Żyjemy w „Europie Wielu Kryzysów”, które składają się na trzy główne problemy. Przypomniał słowa jednego z twórców UE – Jeana Monneta, który twierdził, że Wspólna Europa powstanie pośród kryzysów i będzie sumą odpowiedzi na te kryzysy. Profesor obawia się jednak, że po raz pierwszy nie znajduje ona właściwej odpowiedzi na ten, który właśnie ją dotyka.

Początków osłabienia UE upatruje w porażce Traktatu Konstytucyjnego, odrzuconego przez państwa założycielskie, ale wtedy, na fali euforii związanej z sukcesem rozszerzenia Unii na Wschód – nikt zbytnio się tym nie przejął. Pierwszy poważny kryzys był związany z załamaniem się finansów publicznych, trwał wiele lat i zakończył się „akcentem greckim”. Według Profesora, Grecja powinna opuścić UE, przynajmniej na parę lat, gdyż jej sytuacja będzie negatywnie wpływała na całą Unię, obciążała wszystkie jej państwa, z czego najsłabsze – najbardziej.

Kryzys numer dwa ujawnił się w obliczu niezdolności do stawienia czoła zagrożeniom zewnętrznym. Rosja wymusiła na Ukrainie odstąpienie od stowarzyszenia się z UE, wywołując głębokie oburzenie – zwłaszcza młodych ludzi, którzy nagle stracili nadzieję na lepszą przyszłość. Doprowadziło to do rewolucji Majdanu i ucieczki Janukowycza. Konsekwencją tych wydarzeń było bezprecedensowe w powojennej Europie, bezprawne zajęcie części innego kraju – Krymu. Na ten prawdziwie bandycki akt UE zareagowała bardzo słabo, ważniejsze okazały się interesy finansowe z Rosją. Gdyby nie zestrzelenie malezyjskiego samolotu, na pokładzie którego znajdowało się tak wielu obywateli UE (głównie Holendrów), prawdopodobnie w ogóle nie zajęłaby jednoznacznego stanowiska. Została niejako zmuszona do podjęcia bardziej zdecydowanych kroków dlatego, wspólnie z USA, wprowadziła sankcje wobec Rosji. W odpowiedzi wprowadzono kontrsankcje, które dotkliwie odczuła polska gospodarka.

Aneksja Krymu jest elementem szerszego planu Rosji, polegającemu na budowie „neoimperium”, złożonego z państw byłego ZSRR (bez krajów nadbałtyckich). Wykorzystując powiązania gospodarcze osłabia UE poprzez łamanie jej solidarności w decydowaniu o sprawach dla niej istotnych. Kryzys na Wschodzie pokazał atrofię wspólnej polityki zagranicznej UE. Porozumienie „Mińsk II” jest uznawane za porażkę Berlina i Paryża, nie mające większego znaczenia dla rozwiązania sytuacji na Ukrainie. Dzisiaj nikt już nie mówi o „Globalnej Triadzie” w polityce, tworzonej przez UE, USA i Chiny. Zastąpiła ją „Chimeryka” – UE straciła mocną pozycję międzynarodową, osłabła siła jej głosu.

Wreszcie pojawił się kryzys numer trzy, być może najgłębszy i najbardziej niebezpieczny – kryzys migracyjny, uchodźczy. Jego przyczyną są fatalne w skutkach interwencje państw Zachodu w krajach takich jak Libia, Irak czy Syria. Profesor podał przykład Libii, która rządzona przez Kadafiego, choć z pewnością nie mogła uchodzić za przykład kraju wolności obywatelskich to jednak była najlepiej rozwiniętym państwem w Afryce. Dziś jest państwem upadłym, trwa ciągły exodus mieszkańców. Trudno powiedzieć czy przybywający tysiącami do Europy to uchodźcy czy migranci. Prawdopodobnie jest to 20% prawdziwych uchodźców wojennych, ludzi ratujących życie i 80% migrantów, którzy przyjeżdżają tu z powodów ekonomicznych. Według szacunków, w najbliższych latach możemy się spodziewać 15-16 milionów przybyszy…

Europa tymczasem: jest bez granic, przyjmuje wszystkich i nie wymaga spełniania żadnych kryteriów – ciągle dźwiga „brzemię białego człowieka”, dług, który spłaca tym dawniej wykorzystywanym narodom. Warto podkreślić, że Profesor Roman Kuźniar krytykuje tę nieodpowiedzialną politykę. Mówi, że od szefów państw nie oczekuje się przecież dobrego serca ale odpowiedzialności, posiadania wizji i umiejętności przewidywania problemów, czego najwyraźniej liderom europejskim brakuje.

Prawdopodobnie powrócą granice bo Schengen straciło sens, ale kłopoty pozostaną. Brak asymilacji, odmienność kulturowa i religijna – są ich podstawą, ale konsekwencje polityczne będą znacznie szersze i już są widoczne. Jest to wzrost nastrojów antyimigracyjnych, skrajnie nacjonalistycznych, wrogich idei jedności europejskiej, nawoływanie do demontażu UE, której powstanie było przecież ogromnym sukcesem, prawdziwie kopernikańskim przewrotem w polityce. Nie ma dobrej odpowiedzi na pytanie co z tymi problemami zrobić. Najskuteczniejszym zatrzymaniem exodusu byłoby ustabilizowanie sytuacji w krajach objętych wojną, co jednocześnie jest rozwiązaniem najtrudniejszym.

Nadzieja w tym – jak mówił Profesor – że procesy społeczne są otwarte, nie da się przewidzieć zakończenia. Może się tak zdarzyć, że zostaną podjęte dobre decyzje, które przeobrażą całą sytuację. Na razie jednak „Titanic” zmierza ku katastrofie…

Dalsza część spotkania była przeznaczona na pytania, które w głównej mierze dotyczyły osoby Putina, jego roli w globalnej polityce, przewidywań dotyczących polskiej polityki zagranicznej oraz zagrożeniom terrorystycznym wynikającym z opisywanego wcześniej kryzysu.

Ostatnim punktem naszego spotkania było oficjalne przyjęcie do Rotaract syna Profesora Kuźniara – Przemysława. Gratulujemy!

12_10_2

Spotkanie 05.10.2015

nr11_7                         nr11_9

Poniedziałkowe spotkanie w hotelu Intercontinental rozpoczęliśmy od omówienia spraw klubowych. Prezydent RC Warszawa Fryderyk Chopin Maciej Matwiejczuk podsumował ubiegłotygodniowe spotkanie, które wyjątkowo odbyło się w hotelu Golden Tulip. Niestety, okazało się, że oferta hotelu nie jest dla nas na tyle atrakcyjna by poważnie rozważać zmianę miejsca naszych spotkań.

Powstaje pierwszy w Polsce e-Club Rotary, czyli klub internetowy. Tworzy go RC Warszawa Józefów, na prośbę Zbigniewa Szymańskiego będziemy jego klubem sponsorującym.

Nasz klub dostał list ze Szkoły Podstawowej nr 154, z podziękowaniami za ufundowanie nagród dla dzieci biorących udział w konkursie „Rowerowa szkoła”. Sekretarz Monika Rosińska przekazała list Piotrowi Plonkowskiemu, który był ich sponsorem.

Niekwestionowaną gwiazdą wieczoru był Mariusz Pujszo – aktor, reżyser, scenarzysta, autor książek, organizator okolicznościowych gali, biznesmen, niezwykle sympatyczny i bezpośredni człowiek.

Jak na wielką osobowość przystało – w swoim doskonałym wystąpieniu, dał się poznać jako osoba wszechstronnie utalentowana, której doświadczenie i przeżycia stały się podstawą kilku scenariuszy filmowych. Czyż nie jest bowiem gotowym scenariuszem historia, w której człowiek nie znający języka francuskiego, w latach osiemdziesiątych, postanawia wyjechać do Francji z zamiarem pracy w branży filmowej – i to mu się udaje? Albo z jednym dolarem w kieszeni być uznawanym w Monako za multimilionera, zapraszanym na najbardziej ekskluzywne przyjęcia i bankiety? Nie mając pojęcia o oświetleniuprofesjonalnie je zaprojektować? Udawać barmana czy wysmarować się pastą by uchodzić za czarnoskórego – wszystko po to, żeby dostać rolę w filmie? Te, na pozór nieprawdopodobne historie, były jego udziałem i wydarzyły się naprawdę! Najważniejsza jest przecież pewność siebie, podążanie za tym, co się lubi i, jak sam mówi: „zawsze do przodu”.

Mariusz Pujszo ma na swoim koncie wiele sukcesów. Jak podkreśla – wszystkie są okupione ciężką pracą – choćby wspomnieć jedenaście lat starań, by scenariusz filmowy doczekał się ekranizacji. Tak było w przypadku filmu „Królowie życia” (w dużej mierze autobiograficznego), który zrealizowany we Francji – do dzisiaj uchodzi za jeden z najlepszych filmów francuskojęzycznych a prawa do remake’u kupił sam Steven Spielberg!

Wpadki i porażki traktuje z charakterystycznym dla siebie poczuciem humoru – jak, na przykład, wspominając paryskie przyjęcie u dawnej metresy Pablo Picassa – gdy wzbudził powszechne oburzenie bezceremonialnym dolaniem Coca-Coli do serwowanej, pięćdziesięcioletniej whiskey podarowanej jej przez mistrza…

Złote Węże” – antynagrodę, przyznawaną najgorszym polskim filmom uważa za… najważniejszą. Jako laureat tej „nagrody” za film „Kac Wawa”, skupił uwagę wszystkich i zyskał rozgłos o wiele większy niż oczekiwał. Polacy są według niego, niestety, narodem wręcz kochającym ludzi, którym coś się nie udaje. Dlatego też założył fundację „Jestem optymistą”, której ambitnym celem jest zmienianie nastawienia do rzeczywistości i dostrzeganie pozytywnej strony każdego zdarzenia.

Jako redaktor naczelny magazynu „Gentleman” zaczął organizować i prowadzić okolicznościowe Gale i robi to do dziś, na przykład: „Osobowości i Sukcesy Roku” czy „Luksusowa Marka Roku”. To doskonała okazja do spotkań ludzi z różnych środowisk a z doświadczenia wie, jak bardzo jest to ważne. Poza tym uważa, że ludzi należy nagradzać, prowokować do dobrego mówienia o sobie, co w Polsce zbyt często uchodzi za chwalenie się i nie jest dobrze przyjmowane.

Fragment swojej wypowiedzi poświęcił Państwowemu Instytutowi Sztuki Filmowej, który w jego ocenie wymaga głębokiej zmiany. System finansowania produkcji filmowych i oceniania scenariuszy określił jako wręcz patologiczny.

Opowiedział o kilku pomysłach, nad którymi obecnie pracuje, między innymi o serialu telewizyjnym – realizowanym w jego ulubionej konwencji czyli komedii pomyłek czy scenariuszem do filmu „Samosierra”. Chciałby, żeby film, którego akcja osadzona jest w czasach epoki napoleońskiej, był realizowany jako projekt międzynarodowy, językiem filmowym zrozumiałym dla szerokiej publiczności. Problemem naszego kina jest bowiem mała rozpoznawalność na świecie. Polskie filmy są oglądane prawie wyłącznie na festiwalach, bo przekaz jaki niosą, z reguły jest niezrozumiały dla obcokrajowców.

Mariusz Pujszo jest też właścicielem gospodarstwa agroturystycznego „Pujszany”, zlokalizowanego w Skierbieszowskim Parku Krajobrazowym na Zamojszczyźnie, do którego nas serdecznie zaprasza, obiecując doskonałą kuchnię i piękną okolicę.

Na koniec spotkania zorganizowaliśmy tradycyjną loteryjkę. Do wygrania były dwa egzemplarze książki naszego gościa, a zwycięzcy: Aneta Czarnecka-Teuchmann i Zbigniew Klonowski otrzymali dedykacje autora.

Następne spotkanie klubu RC Warszawa Fryderyk Chopin odbędzie się 12 października a gościć będziemy prof. Romana Kuźniara, który przedstawi swoją ocenę obecnej sytuacji w Polsce i w Europie.